Protekcjonalność w kontaktach z klientami – Expert-Bud A.G.

Blog

Tytuł ten pojawił się nieprzypadkowo w moim blogu i muszę z przykrością stwierdzić szczerze mi dojadło użeranie się z większością klientów. Wiem, jestem tylko budowlańcem a więc przedstawicielem zawodu który w opinii większości jest zajęciem mało ambitnym zarezerwowanym dla ludzi słabo lub w ogóle nie wykształconych, słowem z najniższych nizin społecznych. Można zatem stawiać mi warunki, zmuszać mnie do wszystkich absurdów lub traktować protekcjonalnie i żądać ode mnie absolutnie wszystkiego w imię powiedzenia „klient ma zawsze rację”.

O ile nie mam takich problemów w kontaktach z fachowcami w swojej branży, technikami, inżynierami którzy jako chyba jedyni rozumieją istotę problemu, to z klientami indywidualnymi lub przedstawicielami instytucji czy firm przemysłowych problem z porozumieniem jest ogromny.

Szanowni moi niedoszli klienci jeśli do was nie dociera fakt że potrzebni jesteśmy sobie nawzajem, że powinniśmy okazać sobie wzajemnie szacunek nie dzwońcie do mnie, oszczędźcie sobie czasu a mnie nerwów, ja mam co robić.

Specyfika mojego zajęcia jest skomplikowana i wymagająca tak ogromnej wiedzy o metodach budowania i technologi budowlanych od czasów zamierzchłych po budownictwo współczesne że wyklucza rozwój firmy w kierunku powstawania coraz to nowych ekip i zatrudniania ludzi a więc mogę pomóc tylko nielicznym! Skomplikowane systemy naprawcze, nowoczesne materiały, zróżnicowanie warunków panujących na placu budowy, technologia, pogoda, temperatury etc. powodują że jestem obecny przy każdym kroku technologicznym i niestety na razie nie widzę na horyzoncie nikogo komu mógłbym przekazać całą swoją wiedzę. Nasi pracownicy pomimo że sumienni i pracowici nie chcą się tyle uczyć i tak jest w każdej znanej mi firmie. Dlatego też wierzcie mi kochani nie mam ambicji uszczęśliwić każdego klienta a tym bardziej jakiegoś hrabiego von dupensztajn. To że sam zapierdzielam z ludźmi na budowie jest dla was moi drodzy klienci dodatkową wartością dodaną i świadczy o tym że gwarancja jakiej udzielam na swoją pracę ręcząc słowem i majątkiem jest świadectwem najlepszej jakości a nie mojego ograniczenia umysłowego. Oprócz pracy fizycznej prowadzę firmę a więc logistykę, magazyn, księgowość, negocjuję i zdobywam kontrakty i nie pojmuję skąd ludzie których śmiało mogę uznać za ignorantów, biorą opinię że jestem jakimś przygłupem można mnie potraktować z góry i wciskać ciemnotę.

Jedną z podstawowych potrzeb człowieka jest mieszkanie, większość to budynki stare obarczone bagażem przebudów, remontów, uszkodzeń czy to wywołanych obciążeniem dynamicznym czy biologicznym nieudolnie naprawiane niszczeją i tak naprawdę na naszym rynku nie ma już fachowców którzy są w stanie wykonać trwale jakikolwiek remont w takim budynku. Często nowe budynki są wykonane przez ludzi przypadkowych, popełniono przy ich budowie mnóstwo błędów począwszy od braku badań geotechnicznych gruntów na których je posadowiono, źle wykonanej izolacji czy popełnionych błędów betoniarskich. Ja zajmuję się naprawą takich budynków i przywracaniem im funkcjonalności, eliminacją wszystkich niekorzystnych wad, jeśli uważasz kliencie że jesteś mądrzejszy to będziesz miał problem z głowy bo na pewno się dogadamy, bardzo lubię mądrych ludzi. Jeśli zaś uważasz że jesteś cwańszy to się ucz i sam sobie naprawiaj bo ja na pewno to wyczuję i poślę cię do wszystkich diabłów.

Reasumując, co roku moja firma realizuje około 10 umów i to nam zupełnie wystarcza, nie dziwcie się więc państwo że sam wybieram klientów, pogoń za pieniędzmi, budowaniem ogromnej firmy czy inną megalomanię pozostawiam młodym a sam zajmuję się zdobywaniem przyjaciół którymi są moi zadowoleni klienci.