Izolacje w starym budownictwie – Expert-Bud A.G.

Blog

User comments
Wynik braku izolacji, oraz efekt zawilgocenia ścian

User comments

Izolacje w starym budownictwie

Właśnie ! Chciałbym przedstawić wam, mój punkt widzenia na sprawę izolacji w starym budownictwie… , a raczej ich brak i co z tego wynika. Na przykład mamy budynek mieszkalny z początku XX lub końca XIX wieku, konstrukcja mieszana tzn. kamień, cegła, drewno, typowy budynek jednorodzinny piętrowy ze strychem, stropy drewniane. Budynek jakich wiele na Dolnym Śląsku poniemiecki, w większości też remontowany ostatni raz przez swoich pierwotnych mieszkańców, wtedy Niemców. Fundamenty, kamień rzadziej cegła, izolacji pionowej brak, drenażu brak, izolacja pozioma szczątkowa lub brak, liczne pęknięcia ścian ponad fundamentem wskazują na nierównomierne powolne osiadanie budynku, gdyby jeszcze funkcjonowała jakimś cudem stara izolacja pozioma, zostałaby uszkodzona w wyniku osiadania fundamentu. Wynik : podciąganie kapilarne wilgoci z gruntu i zawilgocenie ścian. Skutki : pogorszenie, a właściwie osłabienie nośności ścian, pogorszenie się właściwości termoizolacyjnych ścian (mokra ściana przewodzi ciepło i zimno zamiast izolować warunki zewnętrzne), uszkodzenie tynku i budulca ścian przez krystalizację soli w murze, uszkodzenie biologiczne tynku i elementów budynku przez grzyby i pleśń, porażenie i degradacja elementów drewnianych budynku takich jak rygle ścian i stropy drewniane. A w budynkach starszych, zwłaszcza tych które są w spisie konserwatorskim lub rejestrze zabytków ? Zgroza !

Dbałość obecnych właścicieli o stan swoich budynków ogranicza się z większości do prowizorek lub malowania, co prawda są też osobniki poszukujące całościowych rozwiązań problemu lecz ich tolerancja finansowa jest niewielka, stan świadomości raczej błogi niż rozsądny, zaś oczekiwania raczej fantastyczne lub wręcz dla wykonawców posługujących się mocami nadprzyrodzonymi. Nic więc dziwnego że w wyniku mieszanki : niewielki nakład środków, brak podstawowej wiedzy o konieczności i kolejności wykonywania prac, przeświadczenie o własnej nieomylności i brak świadomości o rynku usług budowlanych, skutkuje szeregiem dodatkowych problemów z utrzymaniem dobrej kondycji budynków, niezamierzonymi wydatkami w celu usunięcia nowych problemów, brakiem środków na kolejne prace, rozstrojem nerwowym. Wspominam o tym nieprzypadkowo, bowiem z racji zapobiegliwości i zaradności naszego narodu, wiary we własne siły (w końcu Polak potrafi) często wytyczamy własne ścieżki i nowe gałęzie w technologiach budowlanych (w zasadzie w każdej dziedzinie ale ja zajmę się budowlaną), uparcie dowodząc przede wszystkim sobie że to będzie działać tak jak sobie tego życzymy. Jakby tego było mało, niektórzy wręcz tworzą nowe prawa fizyki które ich zdaniem powinny dla ich wygody funkcjonować na ziemi, oczywiście nie mając podstawowego pojęcia o fizyce. Cóż fantazja jest naszą zaletą narodową i każda twórczość ludowa jest ciekawa i pożądana, zadbajmy zatem aby rodziła też dobre owoce.

Nie będę na swoim blogu uczył nikogo jak wykonać poszczególne prace budowlane miło i łatwo, ponieważ to ciężka praca, powinni ją wykonać zawodowcy, pod okiem zawodowca. Poza tym nauka tak szczególnie wymagającej znajomości praw fizyki, charakterystyki materiału, podłoża i technologii wykonania dziedziny budowlanej jaką jest naprawa i odtworzenie lub zaprojektowanie i wykonanie nowego uszczelnienia, nie jest możliwa korespondencyjnie. Więc odwrotnie do pism budowlanych, zamiast uczyć was drodzy czytelnicy nowego zawodu, zwrócę wam tylko uwagę na pewne aspekty zagadnienia i udzielę kilka wskazówek jak wybrać wykonawcę.

Sprawą podstawową jest fakt że nie istnieją żadne rozwiązania uniwersalne, tzn. takie które wszędzie mogą zostać użyte i będą spełniały swoją funkcję, rozwiążą problem. Po drugie nie wszędzie można stosować masy lub emulsje bitumiczne. Po  trzecie folia kubełkowa nie jest hydroizolacją wbrew temu co słyszycie od różnych przedstawicieli i sprzedawców, jest zaledwie jednym z elementów ochronnych. Po czwarte, docieplenie fundamentów  też nie jest hydroizolacją.Po piąte, nie wszędzie drenaż jest  jest konieczny i nie wszędzie można go zastosować. Tak więc moi drodzy myśl o hydroizolacji domu/budynku zacząć należy od przyswojenia sobie tych pięciu podstawowych faktów. Dalsze wasze kroki powinny być rozwinięciem każdego z nich.

Hydroizolacje dziś stosowane w starym budownictwie można podzielić na: inwazyjne i bezinwazyjne, te z kolei na :  bitumiczne, cementowe, poliuretanowe, krzemianowe, chromoniklowe. O ile w jakimś stopniu nieinwazyjne sposoby izolacji można by było zastosować amatorsko, własnym wysiłkiem nie należy się do tego zabierać bez poważnego przygotowania w zakresie solidnej wiedzy o sposobie budowania w epoce powstania naszego obiektu, oraz zasadach montażu/aplikacji i właściwości produktu który zdecydujemy się użyć. Nie da się bowiem robiąc po łebkach pozbyć problemu wilgoci, woda nie wybacza nawet najdrobniejszych błędów.

Izolacje bitumiczne powłokowe to emulsje i pasty nakładane ręcznie lub specjalnymi agregatami i różnego zastosowania papy, dzielimy je także na układane na zimno i układane na gorąco. Są najliczniejszą grupą produktów stosowanych i promowanych do wykonywania uszczelnień, również cenowo wydają się bardziej atrakcyjne od innych rozwiązań. Jednak ich minusem przy zastosowaniu w starym budownictwie jest izolacja całkowita muru, nie wpuszcza i nie wypuszcza żadnej wilgoci, powietrza czy pary wodnej. W przypadku izolacji pionowej wilgotnego muru, ciśnienie pary wodnej z fundamentu rozsadzi powłokę izolacji, pojawią się odspojenia i uszkodzenia powłoki. Skuteczność stosowania produktów bitumicznych w starym budownictwie oprócz izolacji dachów, jest więc na dłuższą metę żadna. W przypadku chęci zastosowania ich w izolacji poziomej, konieczna jest już metoda inwazyjna (podcięcie muru).

Izolacje cementowe dzielą się na jednoskładnikowe o niskiej elastyczności, przeznaczone do izolacji elementów żelbetowych lub kamiennych, oraz dwuskładnikowe wysoko elastyczne, przeznaczone do wykonywania izolacji podłoży odkształcalnych i krytycznych takich jak tarasy balkony ale też fundamentów z cegły czy kamienia. Podstawową ich cechą jest wysoka odporność na działanie wilgoci i czynniki biologiczne takie jak korzenie roślin, najważniejszą jednak wg. mnie jest dyfuzyjność. Zdolność przepuszczania pary wodnej uniemożliwiająca jednak wnikanie wilgoci w materiał. Właściwość ta pozwala wysychać izolowanym elementom budowli, a więc i fundamentom, bez uszkodzenia powłoki uszczelniającej przez ciśnienie pary wodnej.

Izolacje poliuretanowe dotyczą nowoczesnych materiałów jedno i wielokomponentowych, w postaci żywic i kitów i aplikacją ich zajmują się wyspecjalizowane firmy takie jak nasza. W większości są wykonywane metodą inwazyjną np. poprzez nawiercanie otworów w murach, iniekcje doszczelniające, uszczelniające i kurtynowe. Są to rozwiązania nowoczesne i dość skomplikowane, wymagające użycia specjalistycznego sprzętu i ogromnej wiedzy. Rozwiązują jednak problemy z wilgocią w przypadkach do niedawna uznawanych za beznadziejne. Uszczelnienia poliuretanowe stosujemy również na dylatacjach, czyli przerwach technologicznych budynków i budowli, klejeniu rynien i opierzeń dachowych.

Izolacje krzemianowe wykonuje się metodami inwazyjnymi przez nawiercanie i nasączenie elementów budynku preparatami zawierającymi krzemionkę w postaci płynnej lub stałej. Zazwyczaj jako odtworzenie starych nieskutecznych izolacji jak i wykonania nowych. Krzemionka zawarta w preparatach wprowadzana jest w elementy muru metodą iniekcji grawitacyjnej, niskociśnieniowej lub wysokociśnieniowej, która zamyka mikropory zwane kapilarami w materiałach budowlanych . Wykonywana jest przede wszystkim w celu odcięcia wilgoci podciąganej z podłoża. Sposób wykonania konkretnej izolacji dobiera wyspecjalizowany wykonawca np. nasza firma, w zależności od rodzaju materiału użytego do budowy ścian/murów, stopnia ich zawilgocenia i warunków panujących na budowie. W większości metod zachodzi konieczność użycia specjalistycznego sprzętu.

Izolacje wykonywane przy użyciu blach np. chromoniklowych mają zastosowanie zazwyczaj w izolacjach poziomych, metoda inwazyjna możliwa do zastosowania przy użyciu specjalistycznego sprzętu i przez specjalistyczną firmę. Polega na wbiciu arkuszy blachy wykonanej z nierdzewnych stopów, pomiędzy fundament a ścianę uzyskując nieprzepuszczalną trwałą przegrodę dla wilgoci. Metoda ta jest wykonywana jednak dość rzadko ze względu na koszty.

Wykonanie skutecznej i trwałej izolacji wymaga nie tylko wiedzy na temat produktów i metod ale przede wszystkim rozległej wiedzy budowlanej, znajomości fizyki i w dużym stopniu geologii. Jeśli fundament budynku jest mokry lub wręcz stoi w wodzie podskórnej nie stosujemy styropianu, ponieważ zatrzyma wilgoć w murze i paradoksalnie pogorszy nam jego właściwości, należy najpierw ocenić możliwość odcięcia muru od wilgoci, odprowadzenia wody od budynku i osuszenie ścian. Zastosowanie folii kubełkowej daje efekty jako osłona izolacji, a nie izolacja właściwa, jako materiał sprzedawany w określonych odcinkach jest łączony tylko na zakładkę i woda penetruje to miejsce bez problemu, tak jak styki płyt styropianu. Niewielu też zdaje sobie sprawę że zły montaż folii może uszkodzić prawidłowo wykonane izolacje, np. w instrukcjach montażu tych folii, producenci podają jako prawidłowe zamontowanie ich wytłoczeniami (kubełkami) do ściany, co nie zawsze jest właściwe. Zasypując wykonaną izolację ziemia dociska kubełki do izolacji np. bitumicznych, powierzchnia tych kubełków jest mniejsza niż arkusza folii więc nacisk na izolację jest silniejszy i punktowy, powoduje uszkodzenie izolacji. Podobnie z użytym styropianem lub styrodurem, jako materiał miękki styropian poddaje się naciskom kubełków folii, która jako materiał twardszy wbija się w niego. Pomijam argumentacje producentów że taki montaż umożliwia jakoby „oddychanie” murów, ponieważ wysmarowanie muru izolacją bitumiczną zamyka jakąkolwiek możliwość dyfuzji gazów. Chciałbym więc zobaczyć sprzedawcę zaklejonego bitumem i jego oddychanie. W wypadku stosowania bitumów należy zastosować zwykłą, grubą folię budowlaną, jeśli jednak już kupiliśmy kubełkową, odwrócić ją kubełkami do gruntu. Tak zamontowana folia zmniejsza nacisk bezpośredni na ścianę fundamentu i osłania izolację.

Zawsze jednak, planowanie i wybór konkretnych dla danego budynku zabiegów, musi poprzedzić usuwanie przyczyn oraz sprawdzenie stanu rynien, rur spustowych, drenażu jeśli istnieje, ew. pryzmy ziemi przylegającej do ściany, ścian (murów oporowych w zboczach wzniesień, skał). Zanim zabezpieczymy nasz budynek musimy zmniejszyć jego obciążenie warunkami zewnętrznymi. Pomimo wrażenia że od wybudowania budynku czyli sto lub więcej lat temu niewiele się w jego bezpośredniej przestrzeni zmieniło, zazwyczaj na przestrzeni wieku zmienia się wiele. Właściciele wycinają lub sadzą drzewa, krzewy, organizują ogródki, skalniaki, oczka wodne, baseny lub dobudowują ganki, skrzydła, garaże, układają kostkę na podwórku. Najdrobniejsze zmiany mogą wpłynąć na zmianę warunków geotechnicznych gruntu, będzie to miało wpływ na osiadanie budynku lub uszkodzenie fundamentu przez korzenie roślin i inne pozornie błahe zjawiska.

Moje wskazówki powinny Was naprowadzić na odpowiedni tor myślenia, kryteria wyboru wykonawców, weryfikację ich wiedzy oraz kompetencji. Fora budowlane, na których jako cenne wskazówki różni dyletanci podają wyssane z palca pierdoły, nie zastąpią profesjonalizmu i nie spowodują trwałego pozbycia się problemu. Wszystkie czynności i zabiegi muszą być zgodne z panującymi prawami fizyki, muszą odnosić się do konkretnych metod uznanych w budownictwie, żadnych czarów, cudownych skrzynek, żadnych dziwnych urządzeń, żadnych szklanych wód, szkła wodnego, żadnych działań pochopnych. Najważniejszą rzeczą jest zaplanowanie kolejnych kroków, wybór wykonawcy, metody i ciągła weryfikacja.Błąd będzie kosztował Was ogromne pieniądze. Jeśli jednak będziecie Państwo mieli z tym problem, polecam swoje usługi.